9/10/2014

Kosi kosi łapki...

...pojedziem do Babki, 
Babka da nam mleczka, 
a Dziadek ciasteczk / pierniczka 
Apsi apsi apsi"

U nas od pewnego czasu " kosi kosi" jest bardzo na topie.
ok. 50 razy dziennie jest powtarzane.
Jak nie ja, to moja Mama i tak w kółko żeby Donko klaskał.
Klaskał, nawet bardzo ładnie, ale ... no właśnie.
Ale się Młodzież zbuntowała i nie chce klaskać od dni kilku. 
Teraz za każdym razem gdy któraś z nas zaczyna odwraca się na tyłku i ucieka, albo udaje że go nie ma. 
No nie ma sposobu żeby go zachęcić. 
Gdy bierzemy jego rączki żeby klaskał tak się spina że klaskać się nie da.

Może któraś z Was drogie Mamy ma sposób na takiego małego buntownika ?

Pozdrawiam, 

12 komentarzy:

  1. ja krzyczę BRAWO i klaszczę..jeszcze działa;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki Mały buntownik! :D Coś mu się nie spodobało to klaskanie :D
    Rady niestety nie mam, bo jeszcze nie przyszło mi się zmierzyć z buntem dziecka ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki bunt to ponoć nie bunt :D także pół biedy ze o klaskanie chodzi :)

      Usuń
  3. hahah znudziło mu się po prostu! trzeba mu teraz pośpiewać "mój kask ma czteeeery rooogi..." ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. melduję że matka się nauczyła owej piosenki a dzieć ma ją w poważaniu głębokim ;/

      Usuń
  4. Hehe widocznie już się nasłuchał i chce inna piosenkę posłuchać ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Pewnie mu się znudziło, trzeba wymyślić coś innego, Mamo :-)

    OdpowiedzUsuń