6/14/2014

A fee...

... mama weź się schowaj z tym kleikiem !


 Kleik Dońko jadł raz i na tym razie się skończyło... bo w sumie sama bym tego nie zjadła to czemu on niby ma tym pluć i udawać że je?



12 komentarzy:

  1. A co to za kleik?
    Ja z doświadczenia własnego polecam kaszkę ryżową bananową i waniliową, bo ja wystartowałam od razu z takimi :D
    A poza tym też niektóre rzeczy dawałam M. tylko raz, albo nawet po wcześniejszym posmakowaniu przeze mnie nie dawałam wcale ! Np. gerber ze szpinakiem, yuck !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domi ten kleik to z bobovity ryżowy delikatny i łagodny - na węch ohyda, chociaż Piotr mówił że jest całkiem okej bo dojadł to po Donku.
      Bananowa i waniliowa - powiadasz :D chyba się skuszę :)

      Usuń
  2. A ja lubię 'dziecięce' kleiki :) Szczególnie kaszkę ryżową waniliową :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aj... nie lubię no nie lubię na maksa , ale Piotr też to lubi , nawet mleko po Donku dopijał jak zostawało a mi się zbierało na wymioty ;/

      Usuń
  3. Eee mama! sama byś nie zjadła a dziecku dajesz. Wstyd, wstyd:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem :( sam zapach mm przyprawia mnie o wymioty - z chęcią bym mu podała mleko z katrona z kakao rozpuszczalnym :D

      Usuń
  4. Fazę kleików mamy przed sobą. Jestem ciekawa jak tam moja Julka będzie to jadła. :)

    Pozdrawiam
    http://cytrynkowy-swiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też jesteśmy ciekawi - czekamy na relację :D jak już zaczniecie :)

      Usuń
  5. U nas było podobnie z tym, że kleik wylądował na mojej twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe :) ja groszkiem zostałam obkichana :P

      Usuń