5/29/2014

Niedzielny spacer


W niedziele wybraliśmy się na spacer, ale nie byle jaki - do teściów - do Ciela. Taki spontaniczny - pierwszy raz od dawien dawna ... Droga przyjemna bo cały czas szliśmy lasem (musieliśmy tylko przejść S5) plus minus jakieś 6km w jedną stronę. Szliśmy dobrą godzinkę z czego Dońko spał może 20 minut , resztę drogi podziwiał niebo i drzewa :) Pogoda nam sprzyjała - był upał ale w lesie było bardzo przyjemnie ;)
Chodź nie ukrywam że droga powrotna była bardziej męcząca i musieliśmy szybciutko zasuwać bo nieubłaganie zbliżała się godzina mleczka, a ja miałam tylko przygotowaną jedną porcję którą Dońko zjadł jak doszliśmy do dziadków.

Dla odmiany my :)






12 komentarzy:

  1. :) Fajnie tak spacerować. Pogoda dopisuje więc trzeba korzystać ile się da.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie ma to jak spacer we trójkę: )

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. dzięki :) było super chodź po powrocie padłam na pysk i wstać nie mogłam :)

      Usuń
  4. Czy pisałam już kiedyś że macie fajny wózek ? ;)
    Nie ma to jak rodzinne spacery :) To jest coś, czego będzie mi m.in najbardziej brakować !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba tak - ale dziękujemy :)
      No jak będzie brakować ? coś mnie znowu ominęło albo czytam bez zrozumienia ... eh

      Usuń
  5. Spacerowanie we trójkę jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Spacer lasem...cudnie :-) my mamy do dyspozycji co najwyżej park obok cmentarza :-/

    OdpowiedzUsuń